Zadomowienie/public area/Lublin/ 01.02- 30.11 2017



Zadomowienie to projekt  realizowany w przestrzeni publicznej, w ramach Stypendium Prezydenta Lublina. Kieruje on uwagę odbiorcy na małe, szklane gabloty rozsiane w obszarze miasta. Są one fenomenem na skalę europejską. Zarówno w Polsce, jak i w Europie likwiduje się ten rodzaj małej architektury zastępując go krzykliwymi bilboardami. Tymczasem stanowią one część naszej kultury – dialogu wizualnego pomiędzy sprzedawcą a kupującym. Urządzanie witryny stanowi codzienny rytuał sklepu, zaproszenie i zapowiedź jego wnętrza. 


The Day When Nothing Happened/ Art Cube Artists' Studios/Jerusalem/ 3.04- 06.06 2017

Magdalena Franczak and Yael Frank
Curator: Maayan Sheleff
Opening: April 3, 2017, at 8 p.m.
Exhibition closing: June 6, 2017

Imaginary Lexicon of Cluj/Temps d'Image/Cluj/Romania/ 7-13.11. 2016


by Magdalena and Ludomir Franczak
producers: Konfrontacje Festival Lublin, Temps D'Images Cluj, Romania

Imaginary Lexicon of Cluj is a project based on the idea of performative book – a publication, that attempts to describe a specific place on earth, at the same time compelling the reader to the constant movement and interaction. It is a kind of city guide – an atlas, in which reality is mixed with fiction, while pointing to the fact that what we consider to be historical facts are often presented with a very polarized point of view.

So what is the truth and how to reach it? Perhaps by trying to catch the spirit of place, by recessing in the untold stories inherent within each of the residents? What happens if we mix those stories with what seems to be a historical truth?

soundtrack by Marcin Dymiter


 


 

Luksus Niewygody/BWA Katowice/ 12.05-12.06.2016










Here is how Magdalena Franczak explores the structure of a home. She seems to be re-creating its timeline, wherein vivid memories become intertwined with guesswork and fantasy. The home’s complex structure, converted into ascetic collages, resembles a map with a removed key. What we can see are only faded paper folds and creases, uneven strips, protruding rounded elements that have come unstuck from the surface and interlocking shapes.
According to Franczak, the map of an ideal home is certainly not some liveable-in convenience, but a thick, cozy nest, a soft body with sagging walls and narrow, velvety passages; a cluttered, messy space, which the artist slices across to make sections to reveal its various layers, patiently peeling away its outer skins as if it were an onion. She peels off the wallpapers and peeps under the carpets, looking out for dusty hiding places, reaching deposits rich in history, borrowings and lash-ups. She seeks an algorithm for this structure’s growth. Her collages attempt to catch the very moment when a piece of architecture becomes domesticated, appropriated, attuned to the bodies of its inhabitants.
Just like in her other works, Franczak combines memory, imagination and blind fate with the vigilant, analytical mind of an anthropologist. It is possible to hear distant echoes of rituals for space clearing, building and assuming responsibility for one’s home. The building becomes a continuation of one’s body, reflecting its experiences, and participating in the most important moments of one’s life. Franczak describes these rituals by means of geometrical paper cut-outs. She describes these forgotten rituals on a piece of paper from a yellowed notebook that she has found in an attic. In these hastily-made notes, she goes back to some old refrains, whose slightly deformed, altered forms keep repeating in her memory. In the past, before people settled in their new place, they let a bird or another animal stay there for the night, so that all the evil forces would settle in their bodies instead, and to protect the future inhabitants. When moving into her new home, a bride had to touch the stove. Before childbirth, cupboards and chests had to be left open. To protect it from evil forces, the building was perfumed with herbs. Sitting on the table was not allowed. During a thunderstorm, all windows had to be closed. When someone died in the family, mirrors would be covered, clocks would be stopped, and the whole house would become enveloped in silence. There were plenty of rules and regulations that governed the space, and they were best obeyed for peace of mind. To describe these rituals, Franczak uses elegant forms and abstract, balanced language, as if she were following a handbook on good manners. Her work abounds in a variety of gestures, which refer to securing, renewing, patching and marking things. As well as patience and accuracy, these activities require muscle work and sweat. Not all of the depicted instructions and rules can be easily deciphered. The luxury of domestication requires great effort.
Curator: Marta Lisok


Futerał do spania/wystawa "Świadomy sen"/Galeria Biała/ Lublin






Odnosi się do miejsca snu, które nie zawsze jest komfortową przestrzenią. Śpiące w miejscach publicznych ciała szukają komfortu w zagięciach schodów, załamaniach ławek próbując odłączyć się od otaczającej rzeczywistości, która kłuje i uwiera. Zmęczone ciało w pewnym momencie poddaje się, zamiera w błogim bezruchu, któremu towarzyszy miarowy oddech. Jest to jednak czynność intymna, zamykając oczy, zasypiając w miejscu publicznym, pozostawiamy niejako swoje ciało przechodniom, ich spojrzeniom.
Tytułowy Futerał do spania jest obiektem stworzonym z używanych ubrań, zmultiplikowanych, tworzacych kapsułę wielkości człowieka, przenoszącą do krainy snu.
Jest bezpieczny, otulacjący, można się w nim zapaść.
Obiektowi towarzyszyć będzie wielkoformatowy rysunek na papierze, będący mapą rozchodzącego się podczas snu ciepła.

Nomadyczna Pracownia/city area/Lublin




Projekt stypendialny Prezydenta Miasta Lublin 1.04- 30.09. 2016.
Nomadyczna Pracownia” to projekt o kondycji współczesnego artysty oraz jego relacji
z otoczeniem – o przestrzeni twórczej i jej braku.
Praca artysty nieodłącznie wiąże się z pracownią, warsztatem, miejscem, gdzie rodzi się sztuka. W dzisiejszych czasach artysta jest Nomadą działającym tam, gdzie czuje potencjał twórczy. Nie jest on osadzony w jednej, konkretnej przestrzeni. Pracownia jako miejsce do działania, również ze względu na mało stabilną sytuację ekonomiczną artysty, raz jest, a innym razem jej nie ma. Wówczas za pracownię służy dom, galeria, przestrzeń publiczna.
Ideą „Nomadycznej Pracowni” jest jej tymczasowość i wykorzystanie braku posiadania stałego miejsca, przyjęcie jej mobliności jako cechy charakterystyczne a także motoru do działania twórczego. Stanie się ona  żywą, ciągle zmieniającą się ekspozycją, reagująca na lokalną społeczność, punktem w którym odbije się nie tylko obraz dzielnicy, ale i miasta.