Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DRAWINGS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DRAWINGS. Pokaż wszystkie posty

Kaduk/Galeria im. Sleńdzińskich/Synagoga Cytronów/Białystok/2021

 






                                               fot. Lucjusz Sawicki




Margines błędu/Margin of error/Galeria Sztuki Wozownia/Toruń/04.12.2020-17.01.2021














Punkt wyjścia dla „Marginesu błędu” stanowi sytuacja, której artystka była świadkiem w czasie szkolnego koncertu fortepianowego. W trakcie występu – jak wspomina Franczak – „dziewczynka pomyliła się podczas gry na fortepianie, cofnęła się o kilka taktów, po czym znowu pomyliła się w tym samym miejscu. Widownia wstrzymała oddech, napięcie było ogromne. Dziewczynka powtarzała sekwencję jeszcze kilka razy i dopiero, kiedy przekroczyła linię błędu, wszyscy odetchnęli z ulgą. Zafascynowało mnie to jakie napięcie i dyskomfort wśród publiczności wywołała ta sytuacja i zaczęłam się zastanawiać nad innymi, podobnymi sytuacjami w życiu”.

Wystawa próbuje rozpoznać ten stan, pokazać jego różne strony, a także skłonić do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę kryje się za możliwością popełniania błędów i igrania z obowiązującymi normami. Magdę Franczak – jak sama podkreśla – frapują „kształty, które nie są idealne, wynaturzają się w swojej nieidealności aż do mało rozpoznawalnej formy”. „Margines błędu” jest też – jak mówi – przestrzenią niczyją, w której możemy pozwolić sobie na „rozciąganie rzeczywistości”. Wystawa proponuje namysł nad możliwością eksperymentu, tak istotnego w praktyce artystycznej; eksperymentu, który może być nie tylko weryfikowaniem i badaniem nowych interakcji, wydarzeń i przedmiotów, ale też przestrzenią schronienia, bezpiecznego eksplorowania sytuacji groźnych i irytujących. Ważnym jej elementem jest też zwrócenie uwagi na sam proces twórczy, na ukazanie działania artystycznego jako zdarzającego się w kontakcie z innymi osobami, uzależnionego od kontekstu, w którym się wykluwa i którym nasiąka w miarę swojego trwania. Proces twórczy jest dla artystki częścią współdziałania z innymi osobami, dlatego na wystawie zachęca ona odbiorców do włączenia się w tworzenie wielowątkowej rzeźby pt. „Archiwum błędu”. Oprócz tej pracy w przestrzeni Wozowni zobaczymy też rysunki, obiekty i fotografie. Wiele z nich inspirowanych jest otwartą formą (rozumianą po Hansenowsku) i ideą dialogiczności, stale podsycaną przez Franczak w jej działaniach z pogranicza sztuki i działań społecznych, angażujących różne społeczności.

 „Margines błędu” zaprasza do dyskusji wokół rozmaitych form błądzenia, które wcale nie musi być porażką. Może być za to okazją do uważnego przyglądania się zjawiskom o charakterze jednostkowym i społecznym i do współodczuwania emocji, które tężeją w trakcie spotkań z innymi. „Margines błędu” staje się również zachętą do wnikliwej obserwacji relacji między przedmiotami, nie zawsze idealnymi, środowiskiem, w którym funkcjonują – i osobami, które oddziałują na ich status, przeznaczenie i formę.  

                                                                                                                                           Karolina Sikorska













Luksus Niewygody/BWA Katowice/ 12.05-12.06.2016










Here is how Magdalena Franczak explores the structure of a home. She seems to be re-creating its timeline, wherein vivid memories become intertwined with guesswork and fantasy. The home’s complex structure, converted into ascetic collages, resembles a map with a removed key. What we can see are only faded paper folds and creases, uneven strips, protruding rounded elements that have come unstuck from the surface and interlocking shapes.
According to Franczak, the map of an ideal home is certainly not some liveable-in convenience, but a thick, cozy nest, a soft body with sagging walls and narrow, velvety passages; a cluttered, messy space, which the artist slices across to make sections to reveal its various layers, patiently peeling away its outer skins as if it were an onion. She peels off the wallpapers and peeps under the carpets, looking out for dusty hiding places, reaching deposits rich in history, borrowings and lash-ups. She seeks an algorithm for this structure’s growth. Her collages attempt to catch the very moment when a piece of architecture becomes domesticated, appropriated, attuned to the bodies of its inhabitants.
Just like in her other works, Franczak combines memory, imagination and blind fate with the vigilant, analytical mind of an anthropologist. It is possible to hear distant echoes of rituals for space clearing, building and assuming responsibility for one’s home. The building becomes a continuation of one’s body, reflecting its experiences, and participating in the most important moments of one’s life. Franczak describes these rituals by means of geometrical paper cut-outs. She describes these forgotten rituals on a piece of paper from a yellowed notebook that she has found in an attic. In these hastily-made notes, she goes back to some old refrains, whose slightly deformed, altered forms keep repeating in her memory. In the past, before people settled in their new place, they let a bird or another animal stay there for the night, so that all the evil forces would settle in their bodies instead, and to protect the future inhabitants. When moving into her new home, a bride had to touch the stove. Before childbirth, cupboards and chests had to be left open. To protect it from evil forces, the building was perfumed with herbs. Sitting on the table was not allowed. During a thunderstorm, all windows had to be closed. When someone died in the family, mirrors would be covered, clocks would be stopped, and the whole house would become enveloped in silence. There were plenty of rules and regulations that governed the space, and they were best obeyed for peace of mind. To describe these rituals, Franczak uses elegant forms and abstract, balanced language, as if she were following a handbook on good manners. Her work abounds in a variety of gestures, which refer to securing, renewing, patching and marking things. As well as patience and accuracy, these activities require muscle work and sweat. Not all of the depicted instructions and rules can be easily deciphered. The luxury of domestication requires great effort.
Curator: Marta Lisok